Jak zapewne się domyślacie opowiem Wam moje życie przed przemianą. Oto ono :
Otworzyłam oczy aby po raz pierwszy ujrzeć światło dzienne. Zobaczyłam biały. Pełno białego. Tak, to szpital. Może oszczędzę Wam aż takich szczegółów mojego żywota, gdyż to Was zanudzi na śmierć. Chciałabym tylko poskarżyć się na moją mamę, która zapisała mnie na lekcje baletu. Ten dzień, w którym zostałam przemieniona, zaczął się normalnie. Normalnie jak dla mnie. Dla Mike' a był to kolejny sprawdzian wytrzymałości. Pech chciał, że zostaliśmy sami w klasie. Rzucił się na mnie. Chciałam rzyknąć: "Co Ty robisz?". Było już za późno. Widziałam czerń, mniej więcej przez trzy godziny. Strasznie męczące. Chcesz otworzyć oczy, ale nie możesz, jakby były sklejone taśmą. Obudziłam się, i światło oślepiło mnie na chwilę. Jak dobrze widziałam. Za dobrze. W tym musiał być haczyk. Mój chłopak powiedział "Jesteś wampirem". Te słowa zapamiętam do końca. Końca świata, przecież jestem nieśmiertelna.
piątek, 24 lutego 2012
niedziela, 19 lutego 2012
~02~ Poznajmy się.
Jak już wiecie, jestem wampirem. Czy przeszkadza mi to w prowadzeniu normalnego, ludzkiego życia? Nie. Chodzę do szkoły, mam przyjaciółkę i chłopaka. To on pierwszy (a po za tym jedyny) dowiedział się o mojej tajemnicy.Jestem blada, nie opalam się, mam zimną skórę, można powiedzieć niewzruszalną na jakiekolwiek bodźce zewnętrzne. Jakbym nie miała układu nerwowego. Nic mnie nie boli. Ale to tye o moich właściwościach. Teraz trochę opowieści z normalnego świata. Mieszkam w Newark, w stanie New Jersey. Bez skojarzeń, proszę. Mój dom stoi PRZY (nie NA) ulicy Stone Road, mam pokój z przyjacióką. Cóż za ironia, prawda? W końcy panuje stereotyp, iż wampiry się ukrywają, nie mają kontaktów towarzyskich. A tu nagle "wyjeżdżam z tekstem", że mam wcześniej wspomniane kontakty na codzień. Owszem, mam tajemnicę przed Lissi. Wydawałoby się, iż przyjaciółki nie powinny ich mieć między sobą. Ale na moim miejscu, zrobilibyście to samo. Jestem tego pewna. Mimo że jesteśmy jak siostry, nie odważę się jej powiedzieć. A jeśli zacznie się mnie bać? Jak każdy inny człowiek. Tylko Mike jest w stanie mnie zrozumieć. On też jest wampirem. To on mnie przemienił (wspomniałam już wcześniej, że tylko on zna moją tajemnicę. To chyba zrozumiałe). To była jedyna szansa dla naszej miłości. Nieco straszne. Musiałam poświęcić wszystko da tego jednego chłopaka. A co, jeśli mnie porzuci? Przemiana jest nieodwracalna. Ale kochamy się. I to wystarczy. Dotrwaliście do momentu, gdzie zacznę opisywać siebie bez żadnych "fajerwerków". Tak, to ubrania. Moja szafa pęka w szwach od luźnych ciuchów. To są te po domu. Do szkoły chodzę w specjalnie podartych rurkach, luźnych, wydekoltowanych T-shirtach, a na stopy zazwyczaj zakładam czarno-różowe Conversy. Nie maluję się, ponieważ uważam, że naturalność jest ładniejsza od wytapetowanych laluń, nadmiernie opalonych blondynek. W szkole jest taka jedna. Nazywa sie Sarah Parker (zbieżność nazwisk przypadkowa). Kiedy Bóg rozdawa mózgi, dla niej zabrako, i dlatego ma w głowie popcorn. Słucham Rocka, Metalu, Alternative itd. Najbardziej lubię zespół Florence + The Machine. Każdy kto jest choć trochę bardziej inteligentny od kostki mydła "załapie", że jeśli piszę, że lubię rock, nie chodzi mi o taki sweet "rock" typu Miley Cyrus, tylko o Linkin Park, 30STM, MCR itd. Nie pogardzę także Drowning Pool lub Paramore. To tyle o mnie. Do "zobaczenia".
Słówko o autorce: Cześć, jestem Natalia, i założyłam tego loga by móc podzielić się z wami mooimi wymyślonymi historyjkami. Specjalnie nie dałam zdjęć bohaterów, bo uważam, że jak się czyta książkę, to trzeba ruszyć mózgownicą i wyobrazić sobie bohaterów. Tylko taka mała sugestia co do głównej bohaterki: skoro napisałam, że nie lubi blondynek, to chyba jasne, że blondynką nie jest. To by było na tyle. Ciąg Dalszy Nastąpi.
xoxo
Słówko o autorce: Cześć, jestem Natalia, i założyłam tego loga by móc podzielić się z wami mooimi wymyślonymi historyjkami. Specjalnie nie dałam zdjęć bohaterów, bo uważam, że jak się czyta książkę, to trzeba ruszyć mózgownicą i wyobrazić sobie bohaterów. Tylko taka mała sugestia co do głównej bohaterki: skoro napisałam, że nie lubi blondynek, to chyba jasne, że blondynką nie jest. To by było na tyle. Ciąg Dalszy Nastąpi.
xoxo
sobota, 18 lutego 2012
~01~ Początek końca.
Zaczęło się od tego, że umarłam. Właściwie nie do końca "ja". Moje stare, jakże niedoskonałe ciało umarło. I jest mi z tym dobrze. Chociaż muszę nosić soczewki, kontrolować się, czuję jak z dnia na dzień jest mi lżej. Jestem silna. Spostrzegawcza. Szybka. Zapamiętuję wszystko lepiej, niż jakikolwiek inny człowiek. Chociaż w moim przypadku stwierdzenie "człowiek", chyba nie jest do końca trafne. Nazywam się Laura Jackson, mam 16 lat i jestem wampirem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)