Jak zapewne się domyślacie opowiem Wam moje życie przed przemianą. Oto ono :
Otworzyłam oczy aby po raz pierwszy ujrzeć światło dzienne. Zobaczyłam biały. Pełno białego. Tak, to szpital. Może oszczędzę Wam aż takich szczegółów mojego żywota, gdyż to Was zanudzi na śmierć. Chciałabym tylko poskarżyć się na moją mamę, która zapisała mnie na lekcje baletu. Ten dzień, w którym zostałam przemieniona, zaczął się normalnie. Normalnie jak dla mnie. Dla Mike' a był to kolejny sprawdzian wytrzymałości. Pech chciał, że zostaliśmy sami w klasie. Rzucił się na mnie. Chciałam rzyknąć: "Co Ty robisz?". Było już za późno. Widziałam czerń, mniej więcej przez trzy godziny. Strasznie męczące. Chcesz otworzyć oczy, ale nie możesz, jakby były sklejone taśmą. Obudziłam się, i światło oślepiło mnie na chwilę. Jak dobrze widziałam. Za dobrze. W tym musiał być haczyk. Mój chłopak powiedział "Jesteś wampirem". Te słowa zapamiętam do końca. Końca świata, przecież jestem nieśmiertelna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz