Zaczęło się od tego, że umarłam. Właściwie nie do końca "ja". Moje stare, jakże niedoskonałe ciało umarło. I jest mi z tym dobrze. Chociaż muszę nosić soczewki, kontrolować się, czuję jak z dnia na dzień jest mi lżej. Jestem silna. Spostrzegawcza. Szybka. Zapamiętuję wszystko lepiej, niż jakikolwiek inny człowiek. Chociaż w moim przypadku stwierdzenie "człowiek", chyba nie jest do końca trafne. Nazywam się Laura Jackson, mam 16 lat i jestem wampirem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz